25 sierpnia

Recenzja: Diabolika – S.J. Kincaid




„Diabolika” autorstwa S.J. Kincaid to jedna z tych książek zaliczanych do literatury młodzieżowej, którą warto przeczytać mając nawet więcej niż te -naście lat. To wciągająca i emocjonująca podroż w skolonizowany kosmos. To wizja przyszłości ludzkości, która w dalekiej przyszłości zmaga się z zupełnie innymi problemami i reprezentuje zupełnie inne postawy. To w końcu świat, w którym istnieją oni – diaboliki.

Nemezis jest diaboliką. Wygląda jak człowiek, ale jest zaprogramowanym do absolutnej lojalności humanoidem, stworzeniem, który powstał by chronić swoją panią. Diaboliki są strażnikami zamożnych ludzi, są agresywni, socjalizowani do bezgranicznego okrucieństwa w przypadku wystąpienia zagrożenia. Nemezis lojalna wobec swojej Pani, aby chronić ją wciela się w Sydonię i udaje swoją właścicielkę przed politykami i cesarzem. Imperium stoi przed poważnym zagrożeniem. Przez ignorancję rządzących postęp technologiczny zostaje zahamowany. Technologie, urządzenia i maszyny stworzone przez poprzednie pokolenia ulegają coraz częstszym awariom, podobnie jak maszyny stworzone po to, aby naprawiały inne urządzenia. Nie żyją już naukowcy, dzięki którym dokonywał się postęp technologiczny. Tymczasem zainteresowanie nauką uważane jest za największą herezję, którą należy zwalczać. Autorka stworzyła bardzo interesujący obraz społeczeństwa przyszłości - leniwego, ślepo wierzącego w dokonania przodków z zepsutą klasą polityczną, która (co akurat typowe) wyzyskuje „Zbędników”, czyli zwykłych ludzi. Nemezis musi udawać człowieka. Czy odkryje w sobie człowieczeństwo? Czy wpłynie na losy kosmosu? Tego dowiecie się z lektury.


„Diabolika” wciąga od pierwszych stron. Dużo się dzieje, akcja toczy się dość szybko. Mocną stroną jest pierwszoosobowa narracja prowadzona przez Nemezis. Dzięki temu łatwiej jest nam zrozumieć co czuje oraz jak bardzo jej sposób myślenia jest odmienny od ludzkiego. Świetnie udało się też uchwycić to, jakim przemianom ulega główna bohaterka. Pomimo niezbyt przyjemnych wydarzeń opisywanych w powieści, „Diabolikę” czyta się bardzo dobrze. Jest to emocjonująca historia od początku do końca. Nie zabrakło również zgrabnego wątku miłosnego, który nie jest irytujący. To, co mogę zarzucić to schematyczność jaką daje się odczuć. Ostatnio mam wrażenie, że większość fantasy młodzieżowych pisana jest według wyraźnego schematu, a pisząc taką powieść autorzy odhaczają poszczególne elementy składające się na akcję. Ponieważ jednak czytanie „Diaboliki” było przyjemne, to jak widać schemat ten się sprawdza, choć wolałabym częściej trafiać na coś bardziej oryginalnego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger