01 listopada

Recenzja: Ciemna strona. Mud Vein – Tarryn Fisher




„Ciemna strona. Mud Vein” to najnowsza powieść Tarryn Fisher, autorki takich bestsellerowych powięsci jak „Margo” i „Bad mommy”. Każda kolejna książka tej autorki to podróż po ludzkiej psychice, to skomplikowane osobowości i nietuzinkowe pomysły na wciągające historie. Jej książki to także utrzymująca w ciągłym napięciu narracja, która sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Co tym razem oferuje nam autorka w „Ciemnej stronie”?

Popularna pisarka (główna bohaterka i narratorka) budzi się uwięziona w obcym domu na krańcu świata. Została porwana, ale porywacz się nie ujawnia. Senna musi odkryć czy i w jaką grę została wciągnięta, a przede wszystkim gdzie w jej przeszłości kryją się wskazówki pozwalające na rozwikłanie tajemnicy. Może nie brzmi to jakoś oryginalnie, ale zapewniam Was, że Tarryn Fisher nie raz zaskoczy tym, w jaki sposób pokierowała akcją w tej książce. Czuć w tej historii powiew świeżości, autorka odchodzi od utartych schematów i wciąż poszukuje nowych sposobów na to, aby wgnieść czytelnika w fotel. Tym razem muszę przyznać, że jej się to udało. Choć początkowo nie byłam przekonana do fabuły „Ciemnej strony”, to jako całość tworzy przyprawiającą o dreszcze historię. Chwała Tarryn za to, że w końcu udało jej się nie zepsuć dobrego pomysłu na powieść słabym zakończeniem!

Jak na Tarryn Fisher przystało, w „Ciemnej stronie” nie brakuje skomplikowanych konstrukcji psychologicznych. Po raz kolejny stworzeni bohaterowie stanowią najmocniejszy punkt tej książki. Czytając powieści autorki ma się wrażenie, że normalni ludzie nie istnieją, że każdy kryje jakąś swoją ciemną stronę. To właśnie w tych mrocznych zakamarkach kryje się prawda o nas samych. I być może to nadaje powieści uniwersalny charakter. Choć może trudno jest zrozumieć skomplikowaną psychikę głównej bohaterki i jej wybory, a w jej przeszłości kryje się za dużo „wszystkiego”, to ja uwierzyłam, że gdzieś kiedyś na tym świecie mogłaby żyć taka Senna Richards. Jedyne do czego mogę się przyczepić to okładkowa informacja o tym, że jest to „mroczna, hipnotyzująca historia, która może się przydarzyć każdemu”. W to akurat trudno uwierzyć, jak dla mnie taka kompilacja zdarzeń nie może się zdarzyć. Chociaż kto wie…

Ciemna strona” to zaskakujący thriller psychologiczny ze skomplikowanym wątkiem romantycznym. To książka, która wciąga i sprawia, że zatracamy się w lekturze. Uważam, że to bardzo mądra książka, która pozwoli spojrzeć we własną przeszłość w poszukiwaniu swojej ciemnej strony. Każdy z nas skrywa coś, co wpływa na to jacy jesteśmy dziś i jak postrzegamy świat. Problem pojawia się gdy ciemna strona zaczyna rządzić człowiekiem. Tak czy owak.. wszyscy umrzemy, pytanie tylko kiedy i co uda nam się przeżyć przed tym ostatecznym końcem.

Najnowszą powieść Tarryn Fisher polecam na długie zimowe wieczory. Przygotujcie się na skomplikowane osobowości i niestandardowe zwroty akcji, a także na śnieg, dużo śniegu. Według mnie to najlepsza z czytanych przeze mnie powieści tej autorki.


1 komentarz:

  1. Ja niestety podziękuję. Choćby fabuła intrygowała mnie bardzo i choćbym widziała same pozytywne recenzje, to ja po książkę pani Fisher więcej nie sięgnę. Tak się zawiodłam na wychwalanej ostatnio "Bad mommy", że mam uraz do tej autorki :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger