14 maja

Recenzja: Koniec samotności – Banedict Wells




Czy przepełniona smutkiem, samotnością i żalem powieść może się podobać? Ano zdecydowanie stwierdzam, że tak! Benedict Wells, autor europejskiego bestsellera stworzył niezwykle emocjonującą opowieść o stracie, radzeniu sobie z trudnymi doświadczeniami oraz przezwyciężaniu przytłaczającej samotności. Koniec samotności” to jedna z najsmutniejszych książek, jakie dane mi było przeczytać.

Trójka rodzeństwa traci rodziców w wypadku samochodowym. Trafiają do internatu (domu dziecka), gdzie każde z nich idzie swoją drogą. Dzieciaki oddalają się od siebie. Na każdym z nich śmierć rodziców oraz nagłe osamotnienie wywiera zupełnie inny wpływ. Najmłodszy z rodzeństwa z radosnego dziecka staje się zagubionym samotnikiem. Wiele lat później ulega wypadkowi, po którym snuje refleksje nad przeszłością – dotychczasowym życiem swoim i swojego rodzeństwa przedstawiając nam liczne wspomnienia. Może i nie brzmi jakoś powalająco, ale dla mnie książka ta okazała się największą niespodzianką tego roku. Spodziewałam się czegoś zwyczajnego, a dostałam coś zupełnie wyjątkowego.

Czy życie zawsze jest równaniem o sumie zerowej, gdzie liczba i siła nieszczęść równoważy się z dobrem i radościami? Chyba nie, a przynajmniej nie w przypadku bohaterów „Końca samotności”. Sposób w jaki główny bohater dzieli się swoimi doświadczeniami jest bardzo poruszający. Wspomnienia związane z poszukiwaniem akceptacji i miłości są naładowane emocjami. Przy takim sposobie narracji nietrudno jest wczuć się w sytuację bohatera i razem z nim współodczuwać jego samotność. Towarzyszymy mu od lat dzieciństwa, przez młodość, aż po pełną dorosłość i dojrzałość obserwując jak zmieniają się jego postawy i życiowe priorytety. Jesteśmy świadkiem rozpadu jego rodziny, wielkiej (i trudnej) miłości do szkolnej przyjaciółki, którą spotyka po wielu latach oraz wszystkich trudnych doświadczeń jego i jego najbliższych, które utwierdzają w przekonaniu, że szczęście jest bardzo ulotne.

Koniec samotności” to książka o braku szczęścia w życiu, nieodwracalności czasu i samotności, która nie znika nawet gdy człowiekowi udaje się jakoś poukładać sobie życie. Trudno jest w recenzji oddać kwintesencję tej książki. Może wydawać się albo banalna albo zbyt wzniosła czy filozoficzna. Ale tak nie jest. Autorowi udało się stworzyć nietuzinkową powieść, w której kryje się wiele życiowej mądrości oraz uniwersalnych wartości. Mimo ciężkiego tematu i przytłaczającego smutku bijącego z powieści, książkę czyta się zaskakująco szybko. „Koniec samotności” porusza, ale i niesie za sobą mądrość zmuszającą do refleksji.

1 komentarz:

  1. Czytałam już u kogoś o tej książce i muszę przyznać, że jestem nią trochę oczarowana (jeśli można mówić tak o TAKIEJ książce) :) Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger