01 września

Naturalista – Andrew Mayne




Dziś razem z „Naturalistą” udajmy się do lasu.. poszukajmy trochę trupów! Zabił je niedźwiedź, a może ktoś próbuje wrobić niewinne zwierzę? Odpowiedzi poszukuje pewien profesor bioinformatyki, którego studentka padła ofiarą mordercy, co do którego nie możemy być pewni nawet gatunku! Jakie tajemnice skrywa w sobie natura? „Naturalista” to w końcu jakiś powiew świeżości w thrillerach wydawanych w ostatnim czasie.

Profesor Theo Cray zostaje zatrzymany jako podejrzany o morderstwo swojej dawno niewidzianej studentki. Wszystko wskazuje jednak na to, że samotna wycieczka do lasu Juniper zakończyła się atakiem niedźwiedzia. Policja szybko zamyka sprawę a odpowiednie służby organizują polowanie na oskarżonego (biedny misiek!). Dociekliwość badacza każe jednak Theo sprawdzić kilka kwestii… i coś mu w tym wszystkim nie pasuje. Co rusz podsuwa policji nowy trop, nowe dowody jednak wszyscy mają go za szaleńca. I być może mają rację? Theo korzystając ze swojej wiedzy naukowej i napisanego przez siebie programu komputerowego rusza śladem mordercy. Tylko kim, a raczej czym on jest?

Theo to typowy szalony naukowiec. Rzuca wszystko co dla niego istotne i rusza śladem mordercy. Jego niebywała inteligencja pomaga mu odnajdywać kolejne zwłoki. Potrafi zobaczyć coś, co dla innych nie ma żadnego znaczenia. Widzi powiązania, tam gdzie inni widzą chaos. Kojarzycie serial „Kości”? Uwielbiałam go oglądać ze względu na jajogłowych, którzy potrafili wyciągać wnioski na podstawie tak (wydawałoby się) absurdalnych danych, że miałam wrażenie, że to raczej czary i magia niż dochodzenie. Tam, intelektualiści byli doceniani przez organy ścigania, w przypadku Theo nikt nie chciał go słuchać. Tylko szaleniec zdecydowałby się podjąć śledztwo na własną rękę rezygnując z dotychczasowych osiągnięć i ryzykując własne życie.

Książkę czyta się bardzo szybko. Ma krótkie rozdziały i pierwszoosobową narrację, która pozwala nam poznać motywacje i tok myślowy naukowca (to jest naprawdę super! Czytając opis wydarzeń opisany z innej perspektywy naprawdę wiele byśmy stracili). Fajnie tak wczuć się w bycie wybitnym naukowcem, który ma wszystkie cechy typowe dla tego typu ludzi: profesor Theo Cray jest bardzo inteligentny, totalnie zafiksowany na punkcie swoich badań, potrafi wykorzystać swoją wiedzę w innych dziedzinach, ale jest też nieco nieporadny społecznie. Ale mimo świadomości tego wszystkiego, mimo szczegółowego przedstawiania swojego toku myślowego, w niektórych momentach trudno było mi zrozumieć decyzje podejmowane przez naukowca.

Samo rozwiązanie tajemnicy było zadowalające, ale sposób dojścia do niego nieco mnie rozczarował. Według mnie zadziało się trochę zbyt wiele. Finałowe sceny trochę odrealniły dla mnie całość. Chyba pierwszy raz w życiu uważam, że tego wszystkiego było… za dużo. Pewnie dla większości będzie to atut, bo jedno jest pewne nie będziecie się nudzić. Ale to moje jedyne zastrzeżenie, a książkę naprawdę warto przeczytać.

Mam świadomość, że „Naturalista” nie jest książką dla każdego. Jeśli jednak nie zraża was motyw nauk ścisłych, które przewijają się w fabule, to bardzo zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. To będzie niesamowita podróż po lasach amerykańskiego stanu Montana. Odkrycia, których dokonacie wraz z głównym bohaterem nieraz wprawią Was w zdumienie. I mam tu na myśli nie tylko rozwiązanie zagadki morderstw, do których doszło na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ale także niesamowite fakty naukowe, które być może kiedyś pomogą Wam dokonać własnych niecodziennych odkryć.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger