18 listopada

Cud grudniowej nocy - Magdalena Majcher



Jeśli macie ochotę na wprowadzenie siebie w świąteczny nastrój, to najnowsza powieść Magdaleny Majcher jest ku temu świetną okazją. Tym bardziej, jeśli nie lubicie typowych, często banalnych, świątecznych lovestory. Autorka przyzwyczaiła nas do tego, że w opowiadanych przez siebie historiach porusza trudne tematy. I choć książka przepełniona jest nostalgią i skłania do refleksji, to jednocześnie pełna jest ciepła i pomaga przypomnieć sobie co w świętach jest najważniejsze.

Jedna rodzina, dwa pokolenia, pięć kobiet. Każda z nich skrywa zupełnie inne troski i zmartwienia. Jest grudzień, trwa przedświąteczne szaleństwo. Każdy przygotowuje się do świąt na swój sposób. Dla jednych oznacza to gruntowne porządki, i szykowanie świątecznego menu, dla innych kupowanie prezentów albo zadbanie o to, aby każdy kąt mieszkania odpowiednio (czyt. świątecznie) prezentował się na Instagramie. Ale nie wszyscy czują magię świąt. Magdalena, jak co roku, zadbała o to, aby tę magiczną wigilijną noc spędzić w pracy. Teresa z kolei zmęczona corocznym stresem związanym z organizowaniem świąt pragnie świętego spokoju. Jej siostra, Maria marzy za to o czymś dokładnie odwrotnym: aby w końcu zgromadzić rodzinę przy wigilijnym stole. Tymczasem Kamila i Kinga mierzą się z własnymi, niespodziewanymi problemami. Czy zdarzy się tytułowy cud grudniowej nocy i każda z bohaterek odnajdzie szczęście w te święta?

Często bywa tak, że spoglądając na życie innych, nawet z naszego najbliższego otoczenia, wydaje nam się, że wiodą idealne życie. Tymczasem każdy skrywa jakieś sekrety. Niektórymi nieszczęściami żyje cała rodzina, ale ile smutków kryje się za drzwiami mieszkań, z dala od czujnego oka otoczenia? Historie bohaterek pokazują jak trudno jest zachowywać pozory szczęścia, ale także jak odnaleźć szczęście i nauczyć się dalej żyć po stracie. Przede wszystkim jednak pomagają na nowo odkryć, co tak naprawdę jest najważniejsze w świętach i jaka siła tkwi w rodzinie.

Magdalena Majcher w swojej świątecznej powieści porusza problemy, które są tak uniwersalne i ponadczasowe, że każdy odnajdzie coś dla siebie. Jednocześnie jednak osadza akcję w znanym nam świecie pełnym pompowanej przez marketing świątecznej gorączki trwającej już od listopada, idealnego świata Instagrama i innych mediów społecznościowych, czy niezobowiązujących relacji prosto z Tindera przy jednoczesnym odwołaniu do tradycji pielęgnowanej przez starsze pokolenie, czyli świąt okupionych szałem sprzątania, gotowania i dbania o to, aby wszystko przebiegło idealnie. A przecież w świętach nie jest najważniejsze to, aby spełniać oczekiwania innych, ale żeby spędzić je z tymi, z którymi chcemy. Bo na tym polega cud grudniowej nocy. Bo wigilia to najbardziej magiczny dzień całym roku. I choć w głębi duszy wie o tym każdy z nas, to warto sięgać po takie książki jak ta, aby sobie to na nowo uświadomić. Żeby usiąść i zastanowić się, co dla nas jest najważniejsze w świętach.

I pozwólcie, że zakończę cytatem:
W ten dzień chcemy wszyscy razem usiąść przy stole. Na chwilę zapomnieć o kłopotach. Wspólnie celebrować świąteczny czas, bo przecież cudem jest, że udało nam się znowu spotkać przy choince. Może nie w tym samym gronie, bo życie pisze różne scenariusze, ale nadal razem.

PS. Napisałabym, że to idealny pomysł na świąteczny prezent, ale uważam, że powinno ją się przeczytać przed świętami. Jednak jeśli robicie prezenty na Mikołajki to będzie to świetny prezent dla każdej kobiety ;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger