07 czerwca

Podejrzany - Paulina Świst


Paulina Świst powraca z nową książką! „Podejrzany” jest już dostępny w księgarniach, a ja żałuję, że lekturę mam już za sobą! Chętnie przeżyłabym to jeszcze raz. Po raz kolejny otrzymujemy sporą dawkę emocji. Świst pozostaje wierna zasadom: ostry seks, ostry język, ostra jazda.

W najnowszej książce Pauliny Świst najważniejszą rolę odgrywają brat Komisarza i siostra Prokuratora. Może się wydawać na pierwszy rzut oka, że robi się z tego telenowela? Nic z tego! Autorka fajnie kreuje postaci, przeplata ich losy i tworzy ich własny, śląski świat prawa i nieprawości. Daniel Wyrwa – Siwy daje się poznać jako zadziorny, ale interesujący mężczyzna. W 2014 roku jest żołnierzem. Wtedy poznaje Marię Zimnicką – aplikantkę, nieco rozpieszczoną, pyskatą 25-latkę. W roku 2017 Daniel wraca z odwyku, ma własną szkołę bokserską, ona pracuje w kancelarii u Kingi i wychowuje córeczkę.

Podczas lektury „Podejrzanego” na przemian odkrywamy początki znajomości bohaterów jak również aktualne relacje pomiędzy Siwym i Maryśką. I tu czeka na Was wiele emocji. Sprawy się mocno komplikują, kiedy „Siwy” dzięki interwencji Zimnego i Komisarza odnawia kontakt z Marysią i ich córeczką. Wszystko byłoby zbyt proste, gdybyśmy mieli obserwować jedynie to, czy byłym kochankom uda się dojść do porozumienia. Ktoś jednak wysyła pogróżki w kierunku małej Niny. Tylko kto? A jeśli nie wiadomo kto, to jak walczyć z niewidzialnym wrogiem?

Pamiętacie Zimnego z „Prokuratora”? On i Kinga nie zawodzą – pojawiają się nie raz na kartach powieści. Tracą jednak status mojej „ulubionej pary w świstowym świecie”. Siwy wzbudził moją sympatię już w „Komisarzu”, a teraz on i Maryśka wydają mi się najbardziej barwnymi postaciami. Ich perypetie poznajemy z różnych perspektyw: kiedyś i dziś, a do tego dzielą się narracją – na przemian swoje racje przedstawia raz Ona, raz On. Pozwala to nam zrozumieć ich tok rozumowania, obawy i uprzedzenia. Choć początkowo może wydawać się, że pochodzą z dwóch różnych światów, szybko dociera do mnie, że pasują do siebie jak dwie połówki jabłka. Trudno ich nie lubić.

Autorka przyzwyczaiła nas do tego, że wprowadza nas w świat prawniczych układów i układzików, pokazuje jak naprawdę funkcjonuje w Polsce prawo i ile można załatwić trzymając się blisko odpowiednich organów. To momentami przerażające, ale bardzo realistyczne obrazy wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Świst w „Podejrzanym” serwuje nam naprawdę szybką akcję. Znowu dałam się wciągnąć w wir wydarzeń i rekordowo szybko poznać zakończenie. Sięgając po jej książki trzeba się z tym liczyć. To nie jest książka, która wystarczy Wam na wiele godzin delektowania się lekturą. Ani się nie obejrzycie, a zaskoczy was ostatnia strona powieści. Zawsze ubolewam, że to taka krótkotrwała rozrywka. Dobrze, że przynajmniej tak bardzo emocjonująca.

Na koniec podkreślę, że książki Pauliny Świst to ten rodzaj literatury, który ma służyć czystej, prostej rozrywce. Nie oczekuje więc wzniosłego języka, czy wyrafinowanej kompozycji. Choć w większości przypadków byłabym zdegustowana czytając fragment „siedzę na kiblu” i widząc tyle przekleństw w książce, to w przypadku twórczości Pauliny Świst dostrzegam potrzebę, aby wszystko pozostawało w takim trochę wulgarnym, trochę prostackim stylu. Każdemu się należy trochę luzu. Nie wiem jak Wy, ale ja czasami mam ochotę sięgnąć i po taką łatwą rozrywkę i zapomnieć o całym świecie.

1 komentarz:

  1. Po lekturze miałam dokładnie takie same odczucia jak ty :D Z jednej strony cieszyłam się, że już przeczytałam, z drugiej - chciałabym móc przeczytać jeszcze raz "na świeżo". Bardzo fajna książka, która niczym nie ustępuje poprzednim częściom! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger