16 czerwca

Recenzja: Niemka - Armando Lucas Correa


Chwytająca za serce historia, dzięki której poznałam kolejne oblicze wojny. To zadziwiające jak wiele powieści można napisać na temat II Wojny Światowej, za każdym razem odkrywając inny skrawek tej tragicznej przeszłości. „Niemka” przedstawia problem uciekających z Niemiec uchodźców, niewystarczająco niemieckich, niechcianych i pozostawionych właściwie bez wyboru oraz postawy Zachodu (Kuby, USA) w odpowiedzi na trudną sytuację uciekających z Niemiec Żydów.  

Niemka” to powieść, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a fikcja z faktami historycznymi. To dwa światy widziane oczami dziecka. Swoją koszmarną rzeczywistość u progu II Wojny Światowej przedstawia Hanna, dwunastoletnia „Niemka”. Jej historie przeplatają się z opowieściami dwunastoletniej Anny, mieszkanki współczesnego Nowego Jorku. Hanna zmuszona do ucieczki z kraju, wraz z rodzicami wsiada na pokład transatlantyku St. Louis, który ma przewieźć niemieckich uchodźców na Kubę. Anna nigdy nie poznała ojca, który zginął przed jej narodzinami pamiętnego 11 września 2001 roku. Jej dzieciństwo zostało skradzione jeszcze zanim przyszła na świat, a codzienność koncentruje się wokół opieki nad depresyjną matką, która nigdy nie pogodziła się ze śmiercią ukochanego mężczyzny. Ucieczką Anny są prowadzone w wyobraźni rozmowy z ojcem. Co je łączy? Jak przeplatają się losy tych dwóch narratorek? To powinniście odkryć sami.

Fabuła koncentruje się wokół historycznego rejsu transatlantyku St. Louis zmierzającego na Kubę z prawie tysiącem Żydów na pokładzie. „Niemka” okazała się niezwykłą okazją, aby nie tylko przeżyć emocjonalną przygodę w historii stworzonej przez autora, ale także aby dowiedzieć się o dramacie, jaki przeżyli Żydzi zmuszeni do ucieczki z hitlerowskich Niemiec oraz wczuć się w ich sytuację. I to pomimo przedstawienia tych wydarzeń z perspektywy dwunastolatki! Nadając bardziej uniwersalną wartość tej powieści można również stwierdzić, że książka ta prezentuje problem uchodźców ogółem, także tych współczesnych, choć w tym przypadku podchodziłabym do tego z dużą rezerwą. „Niemka” stała się pretekstem do odkrycia i zgłębienia przeze mnie nowego faktu historycznego, o którym (przyznaję bez bicia) wcześniej nie słyszałam. O problematycznym rejsie St. Louis możecie poczytać więcej np. tutaj. Sporą wartością historyczną było również zarysowanie sytuacji politycznej na Kubie, zmieniającej się przez kolejne dziesięciolecia, w szczególności rewolucji kubańskiej i jej wpływu na życie mieszkańców.

Pomysł przedstawienia historii z perspektywy dziecka uważam za bardzo udany. To poruszający, czasami może banalny, ale bardzo emocjonalny obraz wydarzeń. Może się wydawać, że momentami książka jest infantylna, ale świadczy to tylko i wyłącznie o tym, jak dobrze autor wczuł się w prowadzoną w powieści narrację. Przyznam, że urzekła mnie historia małej niemieckiej Żydówki, to piękna historia utraconego życia. Może autor nie do końca wykorzystał potencjał kryjący się pod postacią współczesnej Anny, a finał historii nie trafił do mnie, ale i tak uważam, że „Niemka” to niezwykła książka, która powinna trafić w gusta zarówno młodego jak i starszego odbiorcy. 


PS.  Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca, ale to nie koniec wrażeń! Niedawno autor - Armando Lucas Correa docenił m.in. moje zdjęcie na swoim koncie na Instagramie: zobaczcie sami :-) 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Uwaga czytam , Blogger